 nasza ocena:
     wasza ocena:
   
 |
numer (84) 10/10
aktualizacja 12-03-2010

napisz do nas...

|

|
 |
|
 Recenzje |
| |
|
4 MIESIĄCE, 3 TYGODNIE I 2 DNI
Reżyseria: Cristian Mungiu
Scenariusz: Cristian Mungiu
Obsada: Anamaria Marinca, Laura Vasiliu, Luminita Gheorghiu, Vlad Ivanov, Alex Potocean
Zdjęcia: Oleg Mutu
Produkcja: Rumunia 2007
Dystrybucja w Polsce: Gutek Film
Czas: 103 min.
W kinach od 5 października 2007
Opis
Rumunia, lata 80. Dwie przyjaciółki, studentki Otilia i Gabita mieszkają razem w bukareszteńskim akademiku. Gabita jest w ciąży i chce ją usunąć. Aborcja jest jednak nielegalna. Dziewczyna zwraca się o pomoc do niejakiego pana Bebe. W zorganizowaniu "spotkania" oraz zdobyciu pieniędzy pomaga jej Otilia. Kiedy pan Bebe pojawia się w hotelu, okazuje się, że oprócz pieniędzy, chce od dziewczyn coś jeszcze.
Recenzja
Zima. Szary Bukareszt. Szary akademik, w którym mieszkają bohaterki tej opowieści. Cristian Mungiu cofa się do czasów przed upadkiem komunistycznego reżimu Ceausescu. Otilia i Gabita pochodzą z prowincji. Studia są dla dziewczyn jedyną szansą na wyrwanie się z rodzinnych stron, szansą na niezależność. Niepełną, bo państwo kontroluje wszystko. Ale ukończenie wyższej uczelni stwarza więcej możliwości. Zaprzepaścić je może wszystko, w tym urodzenie dziecka. Dlatego dziewczyna, która zachodzi w ciążę najczęściej decyduje się na aborcję. Jednak takiego zabiegu nie można wykonać legalnie - kwitnie więc podziemie, gdzie słono za skrobankę trzeba zapłacić. W dodatku narażając się na niefachową wiedzę "specjalistów". Bohaterki Mungiu poznajemy podczas przygotowań do zabiegu. Otilia jest bardziej zaradna, odpowiedzialna, przyjmuje rolę opiekunki i organizatorki. Gabita - całkowicie bierna, zahukana - zachowuje się jak dziecko; chce, by ktoś za nią podejmował decyzje. Dla obu dziewczyn spotkanie z panem Bebe okaże się bolesną lekcją życia.
Centralną postacią film jest Otilia, to przez jej doświadczenia poznajemy realia życia w Rumunii, obserwujemy przygotowania do zabiegu, w końcu odczuwamy targające nią emocje. Bo największą siłą obrazu Mungiu jest niemal niezauważalne przejście od "opisu obyczajów" do dramatu jednostki. 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni to film znakomicie skonstruowany. Reżyser opowiadając historię o nielegalnej aborcji potrafi nakreślić szerszy kontekst społeczny oraz cały czas w centrum utrzymywać przeżycia swoich bohaterek. Przy czym Cristian Mungiu ani na chwilę nie ucieka w melodramatyzm; jego film jest pozbawiony wszelkich ozdobników. A realizm przedstawienia przy coraz większym emocjonalnym zagęszczeniu robi wstrząsające wrażenie. Twórca zresztą nie stawia "czarno-białych" tez. Pokazuje tylko, jak nie liczący się z człowiekiem system wpływa na jednostkowe życie. Jak kobieta pozostawiona jest sama ze swoim problemem i ze swoimi emocjami. I mimo cofnięcia w czasie o 20 lat trudno nie zauważyć, że 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni to obraz niestety bardzo aktualny.
Marta Miś

 |
| |
|
|