|
|
 Recenzje |
| |
|
ŚWIĘTA RODZINA
Reżyseria: Sebastian Campos
Scenariusz: Sebastian Campos
Obsada: Patricia Lopez, Nestor Cantillana, Sergio Hernandez, Coca Guazzini, Macarena Teke, Mauricio Diocares
Zdjęcia: Gabriel Diaz
Produkcja: Chile 2005
Dystrybucja w Polsce: AP Manana
Czas: 99 min.
W kinach od 21 września 2007
Opis
Wielkanoc rodzina Marco spędza w swoim nadmorskim domu. Dwudziestojednoletni bohater studiuje architekturę, jest jedynakiem, synem znanego architekta, z którym prowadzi nieustającą wojnę. Te święta będą niezwykłe - chłopak zdecydował się przedstawić rodzicom swoją dziewczynę, aktorkę Sofię. Do sąsiednich domów przyjeżdżają też przyjaciele z dziecięcych lat - Rita i Aldo. Niespodziewanie matka Marca musi pilnie wracać do miasta. Sytuacja między ojcem, synem i namiętną aktorką zaczyna się komplikować.
Recenzja
Grupa aktorów improwizująca na planie, trzy dni zdjęciowe, następnie blisko rok montażu. Podczas tych miesięcy spędzonych w montażowni Sebastian Campos "napisał" od początku swój debiutancki film. Punkt wyjścia jest prosty: zamożna chilijska rodzina spędza święta w swoim nadmorskim domu. Mężczyźni (obaj noszą imię Marco) są architektami; ojciec uznanym fachowcem, syn - studentem, który pragnie wywalczyć autonomię na terytorium zastrzeżonym przez ojca. Jest jeszcze matka - zawsze pomiędzy walczącymi stronami, oraz przyjaciele z dzieciństwa - milcząca Rita oraz gej Aldo, który na te święta przywozi swojego nowego chłopaka. Otwarty, dobrze znany układ, zakłóca przyjazd narzeczonej głównego bohatera. Sofia studiuje aktorstwo, jest od Marca trochę starsza, dojrzalsza, bardziej doświadczona. Nieustannie prowadzi z otoczeniem grę, prowokuje, teatralizuje wzajemne relacje. Kiedy z domu "znika" matka głównego bohatera, relacje między stronami komplikują się jeszcze bardziej. Ojciec, czuły na uwodzicielskie sztuczki narzeczonej syna, zaczyna interesować się Sofią-kobietą. Marco, obserwujący Sofię wśród najbliższych sobie ludzi, dostrzega przede wszystkim, co ją od nich odróżnia. Psychodrama, która rozgrywa się w ciągu niespełna dwóch świątecznych dni, dla jednych będzie krokiem w zrozumieniu siebie i własnych uczuć, dla innych - upadkiem, obnażeniem fałszu i hipokryzji.
Improwizacja na planie, kamera z ręki, naturalny dźwięk - Święta rodzina formalnie odwołuje się do Dogmy 95. Posługując się prostymi środkami, Campos z jednej strony pokazał dysfunkcyjność współczesnej rodziny - pod skorupką familijnego szczęścia czają się dość cuchnące tajemnice. Z drugiej strony reżyser daje swoim bohaterom (choć nie wszystkim) szansę na przeżycie katharsis. Podział na dobrych i złych jest w Świętej rodzinie oczywisty: po stronie "białej" znajduje się młody Marco - jeszcze zbuntowany idealista, czarnym charakterem jest ojciec - głowa rodziny, swoją autorytatywnością terroryzuje najbliższych. Specyficzną rolę odgrywają w tym układzie kobiety - matka i narzeczona. To im ojciec i syn pragną udowodnić swoją męskość, przy czym matka stara się wyciszać tę samczą rywalizację, Sofia zaś, przez swój egocentryzm, staje się jej obiektem. Chilijski reżyser przygląda się tej sytuacji, obserwuje wzajemne relacje poszczególnych postaci, rejestruje reakcje. Wciąga w emocjonalną grę, którą prowadzą jego bohaterowie. A zarazem wykorzystuje najprostszy schemat fabularny: wina musi zostać ukarana. Ta kara jest bolesna, również dla karzącego, ale niesie w sobie właśnie tak oczekiwane oczyszczenie. Widz natomiast otrzymuje dość gorzki, lecz jednak happy end.
Marta Miś

 |
| |
|
|