|
Hugh Grant
ID
Kto: Hugh John Mungo Grant
Data urodzenia: 9 września 1960
Miejsce urodzenia: Londyn
Wykształcenie: Uniwersytet w Oksfordzie
Zawód: aktor
Wzrost: 180 cm
Bliscy: matka Fynvola, starszy brat Jamie
Portret
Hugh Grant nie unika wywiadów, chętnie odpowiada na każde pytanie. Wiemy więc, że wolny czas najchętniej spędza w domu przed telewizorem. Że jest kibicem piłki nożnej, choć sam nie znosi uprawiania sportów. Że nie uległ takim gwiazdom jak Elle McPherson czy Madonna, natomiast przyłapano go na uprawianiu seksu oralnego z prostytutką Divine, w jego własnym samochodzie.
Od sukcesu Czterech wesel i pogrzebu życie prywatne Hugh znajduje się w centrum zainteresowania. Fakt, że przez 10 lat był związany z aktorką Elizabeth Hurley, która mieszkała na innym kontynencie, sprawiał, że prasa usilnie starała się przypisać mu jakiś pikantny romans.
Najpierw twierdzono, że łączy go coś z Andie MacDowell, a ich pocałunki przed kamerą na planie Czterech wesel... nie były udawane. Te pogłoski szybko obalił Grant mówiąc "Andie budziła we mnie przerażenie. To przecież prawdziwa gwiazda!" Próbowano więc przypisać mu związek z Elle McPherson, z którą grał w Syrenach. Lecz i tym razem okazało się to nieprawdą. "Elle jest piękną kobietą, ale w moim życiu liczy się tylko Elizabeth Hurley". Przekonała się o tym Madonna, kiedy chciała się umówić z Grantem na randkę. "Mój agent sygnalizował mi, że Madonna jest mną zainteresowana, ale wolałem o tym nikomu nie mówić. W końcu Madonna romansowała z tyloma znanymi facetami, po co więc miałaby interesować się jakimś tam Anglikiem! Ale ona naprawdę zadzwoniła i w kółko powtarzała: 'to ja, to ja'. Zapytałem: 'kto ja?', a ona znowu na to swoje: 'to ja', więc odłożyłem słuchawkę. Kilka dni później zadzwoniła proponując randkę. W odpowiedzi usłyszała stanowcze: nie interesuje mnie rodzaj muzyki, który pani wykonuje i nie umawiam się na randki, jestem zakochany".
Wspaniały Hugh dorastał w Hammersmith, średnio zamożnej dzielnicy Londynu. Jego ojciec, James, był drobnym przemysłowcem w branży dywanowej. Matka była nauczycielką.
Hugh był delikatnym i chorowitym chłopcem. "Często się przeziębiałem, a nawet gdy nie byłem tak naprawdę chory, to cierpiałem, i zresztą wciąż cierpię, na katar sienny. Moja matka nigdy nie chciała mi wierzyć, że dobrze się czuję. Ilekroć próbowałem wyjść z kolegami na dwór, kazała mi zakładać dodatkowy sweter, przez co wszyscy się ze mnie śmiali, że jestem baba".
Gdy miał cztery lata, zagrał królika w szkolnej inscenizacji Alicji w Krainie Czarów, ale nie spełniło to jego oczekiwań. "To było okropne! Bardzo chciałem zagrać królika, jego postać wydawała mi się taka zabawna i śmieszna, a ta okropna wychowawczyni powiedziała, że królik - czyli ja ma być różowy! Rozumiecie? Różowy!" To traumatyczne wydarzenia na długo wpisało się w psychikę młodego Hugh. Aktorstwo przestało go zupełnie interesować. Gdy podrósł, postanowił skończyć kurs historii sztuki w Courtland Institute w Londynie i zostać rzeczoznawcą w domu aukcyjnym Sotheby's. Nieco później chciał zostać pisarzem. Dzięki stypendium zaczął studiować literaturę angielską na Oxfordzie. To właśnie tam zainteresował się aktorstwem.
Zadebiutował jeszcze w czasie studiów w etiudzie filmowej swojego kolegi Michaela Hoffmana Privileged. Po ukończeniu szkoły w 1983 roku razem z Chrisem Langiem i Andym Taylorem stworzył komediową grupę "The Jockeys of Norfolk", z którą wystąpił w telewizyjnym show Russella Harta.
Początki kariery nie były kolorowe. Choć zadebiutował na scenie w Nottingham Playhause występując w m.in. inscenizacjach Hamleta i Lady Windermere's Fan, pozostawał niezauważony. Dlatego swój wolny czas spędzał na pisaniu skeczy dla duetu komediowego Smith & Jones oraz teksty reklam radiowych. Przez pewien czas był nawet krytykiem literackim w "Daily Express". Swoje najbardziej zjadliwe recenzje podpisywał pseudonimem John Mungo - jego drugie i trzecie imię.
Przełomem w karierze okazał się Maurycy Jamesa Ivory'ego (1987), ekranizacja skandalizującej niegdyś powieści E.M. Forstera o związkach homoseksualnych. Zagrał Clive'a Durhama, który zakochuje się w koledze ze studiów, ale zostaje zmuszony przez matkę do małżeństwa z niekochaną kobietą. Przystojny, uwodzicielski spodobał się bardziej niż odtwórca głównej roli James Wilby. Z miejsca został zauważony i zaczął dużo grać. Głównie w telewizyjnych dramatach kostiumowych. "Przyjmowałem te role zachęcony tym, że nie trzeba się przykładać do grania". Telewizja tylko pozornie okazała się być drogą do szybkiego i łatwego sukcesu. Już wkrótce Grant znalazł się w pułapce serialowych postaci. Z telewizyjnych produkcji z jego udziałem najbardziej ceni Damę i rozbójnika Johna Hougha według powieść Barbary Cartland. Sukces szybko nadszedł i równie szybko odszedł. Widzowie mieli już dosyć Granta. Jego twarzy, a przede wszystkim "kreacji". "Jeżeli zaprzedasz się diabłu, musisz potem płacić" - podsumował w wywiadzie ten okres swojej kariery.
Ale w głowach reżyserów wciąż widniał pod hasłem "dobry w rolach kostiumowych". Pojawił się na drugim planie w Białej rozpuście Michaela Radforda (1988), historii zakazanej miłości rozgrywającej się na początku lat 40. w środowisku angielskich kolonialistów w Kenii (według powieści Jamesa Foxa). Zagrał też w adaptacji horroru Brama Stokera, The Lair of the White Worm, w której oczywiście nie zabrakło okrutnych wampirycznych wątków. Film ten nie zyskał uznania w oczach krytyki.
Wyżej Hugh został oceniony za rolę w obrazie Roberta Knightsa (1988) The Dawning. Na planie tego dramatu spotkał Anthony Hopkinsa, którego uważa za swojego mistrza. "To najdoskonalszy i najwspanialszy aktor jakiego znam. Zachwyca mnie po prostu wszystkim. Jest doskonały w rolach charakterystycznych, ale tak samo dobrze radzi sobie z postaciami przeciętnymi. To właśnie przy takich kreacjach trzeba się najbardziej postarać, żeby wydać się wiarygodnym." Po raz drugi miał okazję zagrać ze swoim mistrzem pięć lat później, w Okruchach dnia Jamesa Ivory'ego.
Niewątpliwym wydarzeniem w karierze aktorskiej Hugh stała się rola Fryderyka Chopina w Improwizacji, kinowym debiucie reżysera teatralnego, Jamesa Lapine'a (1990). Ten kontrowersyjny obraz opowiada historię romansu Chopina z George Sand, graną przez Judy Davis. Lapine nie miał zamiaru kręcić filmu o zależnościach między dwojgiem zupełnie różnych ludzi, których łączy czysto platoniczne uczucie. Improwizacja jest filmem przesiąkniętym erotyzmem i zmysłowością. Jest ona wyczuwalna także w grze Davis i Granta, którzy zbudowali swoje postaci na zasadzie kontrastu. Sand to silna, wyzwolona kobieta. Otwarta na wszelkiego rodzaju nowe doznania. Chopin to wrażliwy, nieco snobistyczny młodzieniec, który próbuje nauczyć ją romantyzmu i prawdziwej miłości.
Innym, także skandalizującym filmem w dorobku Granta, są Gorzkie gody Romana Polańskiego (1993). Premierze towarzyszyła atmosfera skandalu obyczajowego. Opinię społeczną oburzały elementy sado-masochistyczne, którymi Polański posłużył się dla zanalizowania stosunków międzyludzkich. Choć film wzbudził wiele kontrowersji, to jednak krytyka był zachwycona grą Granta. "Jest dynamiczny, niespokojny. Realistycznie ukazuje wewnętrzne przemiany bohatera. Z pewnością to najlepsza kreacja tego młodego aktora"- pisał po premierze "Times".
W roku 1994 Hugh zagrał rolę, z którą był bardzo długi czas kojarzony, a przyjaciele aktora mówili, że w filmie tym widać prawdziwe "ja" Granta. Był jedynym kandydatem do roli Charlesa w Czterech weselach i pogrzebie w reżyserii Mike'a Newella. Musiał jednak przejść przez zdjęcia próbne, które odbyły się w towarzystwie 150 Muppetów na terenie wytwórni Jima Hensona. "Zatrudniono mnie do tej roli ze względu na ogromne podobieństwo łączące mnie z filmową postacią. Wszyscy powtarzali mi: 'Hugh, ta rola jest stworzona dla ciebie. To cały ty'. Nie upraszczałbym tego tak bardzo. Przede wszystkim jestem mniej sympatyczny niż Charles, ale przeżywam te same co on dylematy, zwłaszcza w sferze uczuciowej. W pełni więc identyfikowałem się z nim, co jednak utrudniało grę, a rola przypominała rachunek sumienia".
Na plan Czterech wesel i pogrzebu Hugh trafił po zakończeniu realizacji komedii Syreny Johna Duigana, w której zagrał pastora kuszonego pięknymi nimfami. Każdy, kto widział ten obraz, wie, że nie jest to arcydzieło światowej kinematografii. Elektryzuje za to namiętnymi scenami erotycznymi i wspaniałymi kobiecymi ciałami, m.in. ciałem Elle McPherson.
W 1995 roku Hugh pokusił się o bardzo dyskretną autoironię w filmie zatytułowanym O Angliku, który wszedł na wzgórze, a zszedł z góry Christophera Mongera. "Ostatnio usłyszałem, że mówią na mnie 'panicz Hugh'. To niby z powodu granych przeze mnie ról. Wystąpienie w Rozważnej i romantycznej tylko pogłębiło krążące o mnie plotki. Ale właściwie mi to nie przeszkadza. Zabawne jest to, że ludzie w Ameryce myślą, że jestem arystokratą. Widać wystarczy brytyjski akcent, kilka ról kostiumowych i nagle jesteś szlachetnie urodzony".
"Zawsze zastanawiałem się, jak to jest zagrać z prawdziwą gwiazdą Hollywoodu. Prawdziwą pięknością. I udało się zagrałem u boku jednaj z lepiej opłacanych aktorek - z Julią Roberts. Nie ukrywam, że byłem bardzo ciekaw, jaka ona jest naprawdę. Poniekąd czułem się jak mój bohater, który spotyka na swojej drodze znaną aktorkę. Teraz już wiem, co faceci w niej widzą; choć nie jest do końca w moim typie, to jednak ma w sobie coś bardzo pociągającego. Nie dziwię się, że jest obiektem westchnień milionów ludzi". Komedia romantyczna Notting Hill zarobiła ponad 30 mln funtów.
Mimo że zagrał w bardzo wielu filmach na pozór różnych od siebie, to jednak oglądając coraz to nowsze obrazy z jego udziałem ma się wrażenie, że wszystko już było. Czyżby Hugh znalazł się po raz kolejny w ślepej uliczce, grając te same role? Dla komika nie stanowi to problemu, miał być zabawny; jednak dla aktora z ambicjami to duże ryzyko. "Przypuszczam, że w doskonałym świecie starałbym się unikać grania zbyt często tych samych ról, ale w tym jestem mniej wybredny. Szukam dobrych scenariuszy".
Rok 2001. Hugh wcielił się w postać niepoprawnego playboya Daniela Cleaveya, z którym ma romans najsłynniejsza feministka XX wieku Bridget Jones. Oczywiście mowa o Dzienniku Bridget Jones. Grant zaskoczył swoją grą chyba wszystkich. "To zabawne, ale mówili mi, że jestem superodważny, bo nie boję się pokazać na ekranie swojej drugiej natury. Natury podrywacza i łamacza niewieścich serc". Sam Hugh sprawił, że wokół produkcji filmu stało się bardzo głośno. Podobno zagroził wycofaniem się z filmu, argumentując, że amerykańska aktorka (Renée Zellweger) nie może być wiarygodna jako angielska panna Bridget.
Nie tylko w kwestii doboru aktorek Grant kilkakrotnie zaskoczył opinię publiczną swoim zachowaniem. Po pierwsze nakryto go z prostytutką w samochodzie, a po drugie zerwał ze swoją długoletnią partnerką Elizabeth Hurley, którą poznał na planie Rowing the Wind (1987). Hugh grał lorda Byrona, Elizabeth jego ukochaną, Claire. "Mój starszy brat, Jamie, który założył rodzinę, stale mi powtarza, ile tracę, że nie chcę pójść w jego ślady. Ale kiedy pomyślę o niańczeniu dzieci i zmienianiu im pieluszek, robi mi się słabo. Nie sądzę, żebym mógł wytrzymać mieszkając z gromadką dzieci. No, chyba że mielibyśmy do dyspozycji pałac i sztab służby!" Morał jest jeden - widać nie znaleźli swojego pałacu!
Paulina Łyżwa
Wybrana filmografia
2007 Prosto w serce (Music and Lyrics)
2004 Bridget Jones: W pogoni za rozumem (Bridget Jones: The Edge of Reason)
2003 To właśnie miłość (Love Actually)
2002 Dwa tygodnie na miłość (Two Weeks Notice)
2002 Był sobie chłopiec (About a Boy)
2001 Dziennik Bridget Jones (Bridget Jones's Diary)
2000 Drobne cwaniaczki (Small Time Crooks)
1999 Mickey Niebieskie Oko (Mickey Blue Eyes)
1999 Notting Hill
1995 O Angliku, który wszedł na wzgórze, ale zszedł z góry (The Englishman Who Went Up a Hill But Came Down a Mountain)
1995 Nieprawdopodobna historia (An Awfully Big Adventure)
1995 Dziewięć miesięcy (Nine Months)
1995 Rozważna i romantyczna (Sense and Sensibility)
1994 Cztery wesela i pogrzeb (Four Weddings and a Funeral)
1994 Syreny (Sirens)
1993 Okruchy dnia (The Remains of the Day)
1992 Gorzkie gody (Bitter Moon)
1991 Improwizacja (Impromptu)
1991 Wielki człowiek (The Big Man)
1989 Póki się znów nie spotkamy (Till We Meet Again)
1989 Dama i rozbójnik (The Lady and the Highwayman)
1988 Brzask (Dawning, The)
1988 Bengalska noc (La Nuit Bengali)
1987 Maurycy (Maurice)
Najlepsze strony:
http://www.wkgroup.com/~blake/hugh/
http://www.starpulse.com/Actors/Grant,_Hugh/
Galeria Foto

06.11.2009 13:21 Od kiedy ten aktor ma 180cm wzrostu? Mialam kiedys "przyjemnosc" spotkania sie z nim twarza w twarz i byl nizszy ode mnie a ja mam 174cm... wiec...
Sylvia | 28.12.2007 19:03 On jest w wieku mojej mamy!!! Az mnie zatkalo! Nie powiedziala bym ze na tyle wyglada.....
gosc:) | 27.11.2007 15:16 inteligentny,wyksztalcony,ma wielkie poczucie humoru,czesto uzywa autoironii i nie nie jest wulgarnie plebejski -najlepszy w rolach mezczyzn wrazliwych,nieco niesmialych,ale z charakterem i duza godnoscia osobista-zapewne dlatego,ze taki jest w rzeczywistosci. Zadne skandale z prostytutka w samochodzie nie sklonia mnie do zmiany zdania: to dobry, samokrytyczny, dowcipny i nade wszystko normalny czlowiek, z ktorym chetnie bym sie zaprzyjaznila-dobrze sie musi z nim rozmawiac i pomoze jak trzeba(patrz sprawa nieslubnego dziecka liz hurley).Baaardzo go lubie!
viola | 26.11.2007 20:08 Hugh Grant - uosobienie niewinności dziecka , splątane romantyzmem i delikatnością mocnego faceta, który odkrywa swoje walory tylko tej którą kocha. To wszystko widać w jego rolach - daje w nich siebie.
Wielbicielka | 17.07.2007 09:26 Mogę powiedzieć tylko jedno-on jest jak wino, im starszy, tym lepszy. Bardziej mnie pociąga teraz, niż 10-15lat temu. Jest zniewalający!
marzenie | [więcej...]
|
 |